Październik 2017

Opublikowano list pożegnalny pasażera z zatopionego promu Estonia

W strefie przybrzeżnej archipelagu Juussaare w południowej Finlandii znaleziono koło ratunkowe z promu Estonia, zatopionego we wrześniu 1994 roku. Był w nim ukryty i zabezpieczony list, pisany przez niezidentyfikowaną osobę. Treść pisma opublikowano na Facebooku.

 

 

„Przesyłamy kopię otrzymanego listu, który został znaleziony latem 1995 roku (prawie rok po tragedii) w pobliżu półwyspu Hanko (na południowy-zachód od Finlandii)” – napisano w komentarzu.

Przedmioty z promu Estonia znalazł przypadkiem jeden z Finów, wędrujący wzdłuż wybrzeża. Najwyraźniej list został napisany w jednej z kabin promowych zanim jednostka poszła pod wodę.

Niestety, z powodu faktu, że papier został uszkodzony, niemożliwe jest całkowite przywrócenie tekstu. Autor pisma wielokrotnie powtarza , że „boi się umierać". W tej strasznej katastrofie zginęły 852 osoby, z czego ponad 500 to obywatele Szwecji.

 



Estonię pokryły ciemności i skropił czarny deszcz

17 października br. dym i pył w Portugalii oraz kurz z pustyni Sahara, które nad Europę przyniósł huragan Ophelia, dotarły do Estonii.

 

 

 

Około 13:00 Tallinnem zawładnęły egipskie ciemności. Nad większą częścią kraju przeszedł czarny deszcz, donosi rus.Delfi.ee.

 

   

 




W Estonii wydano znaczki pocztowe z wizerunkiem Kersti Kaljulajd

Znaczek pocztowy poświęcony Prezydent Estonii Kerst Kaljulajd został wydany 10 października br.

 

Znaczek pocztowy pojawił się w ramach serii „Prezydenci Republiki Estońskiej od 1918 do 2018 r.” Wydawcą jest Poczta Estońska i Kancelaria Państwowa. W sumie edycja obejmuje dziewiętnaście znaczków. Ten z Kerst Kaljulajd zaprojektował artysta Lembit Lõhmus.  




Co się stało z jego rogami? Myśliwi zastrzelili niezwykłego łosia

W Estonii na Hiiumaa w okolicach Emmaste myśliwi zastrzelili łosia z niezwykłymi rogami, które cechują dziwne zniekształcenia. Zwierzę po raz pierwszy obserwowano na tej bałtyckiej wyspie w 2014 roku, pisze Maaleht.

 

 

Towarzystwo Łowców w piątek poinformowało na swojej stronie internetowej, że łoś prawdopodobnie nie zrzucił poraża przez całe swoje życie. U tych stworzeń taka choroba jest wyjątkowo rzadka. Defekt mógł wystąpić, zdaniem komentatorów, na skutek niedoboru żywności, wad genetycznych, zaburzenia gospodarki hormonalnej lub różnych innych urazów.