Wizyta Kaljulaid w Moskwie - misja niemożliwa?

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Kreml patrzy na inne kraje jako wasalów lub wrogów. Wizyta Kersti Kaljulaid w Moskwie będzie jednym z najtrudniejszych wydarzeń podczas jej kadencji – pisze  Kalev Stoichesku w Postimees, felietonistka i badaczka w Centrum Międzynarodowych Studiów Obronnych.

 

 

Prezydent Władimir Putin lubi zaskakiwać i robi to skutecznie, ale nigdy się nie spieszy. Można przypuszczać, że spotkanie prezydentów Estonii i Rosji 18 kwietnia br. przez długi czas było omawiane kanałami dyplomatycznymi, zanim pewnego dnia opinia publiczna dowiedziała się o zgodzie drugiej strony.

 

Odwiedziny głowy państwa bez względu na kraj, w tym Rosję, wiążą się z naturalną chęcią spotkania się ze swoimi kolegami odpowiednikami, co jednak komplikuje każdą wizytę. Otwarcie odnowionego budynku ambasady, który stał się oczywiście wydarzeniem informacyjnym, jest oczywiście ważne, ale w tym kontekście nadal jest drugorzędne.

 

Nikt nie wie dokładnie, co oboje prezydenci omówią między sobą, ale wielu przewiduje, że nie będą w stanie zdecydować się na coś znaczącego. To prawda, ponieważ Estonia nigdy nie będzie w stanie spełnić podstawowego pragnienia Rosji. Na przykład, aby powstrzymać środki karne nałożone przez Unię Europejską, które Kreml uważa za całkowicie bezpodstawne i rzekomo są one przyczyną konfrontacji między Rosją a Zachodem, a nie rezultatem.

 

Przeszkodą jest oczywiście wzmacnianie obecności sojuszników na jej terytorium, chociaż prezydent Putin oczywiście podkreśla „bezpieczeństwo” Rosji i brak złośliwych planów przeciwko jej sąsiadom. Zostało to potwierdzone przez jego sekretarza prasowego Pieskowa. Nie będzie trzeciej próby osiągnięcia porozumienia w sprawie granicy, ponieważ szef Rosji może ze swej strony obiecać procedurę ratyfikacyjną w Dumie Państwowej, ale w Estonii kwestia ta - z powodu możliwego braku jedności w potrójnym sojuszu - jest ukrywana pod dywanem.

 

Estonia może poprosić o wsparcie w celu uzyskania statusu niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ (2020–2022), co jest ważnym tematem w porównaniu z innymi drobiazgami. Możesz uzyskać wsparcie, ale w Rosji są radykalne poglądy. Deputowany do Dumy Państwowej Czernyszow niedawno zażądał, aby sekretarz generalny ONZ Guterres został wydalony z Estonii. Dyplomata był zaniepokojony interpretacją słów prezydent Kaljulaid, że język rosyjski stanowi zagrożenie dla języka estońskiego w estońskim systemie szkolnym. Komunikowanie prezydentów za pośrednictwem tłumacza jasno i elegancko pokazuje, że oba języki są piękne i nie zagrażają sobie nawzajem, a także fakt, że zarówno w Estonii, jak i w Rosji jest jeden prezydent i jeden język państwowy.

 

Symbolem wzajemnego szacunku i dobrych intencji mogą stać się regalia Konstantina Pätsa, jeśli Putin wyda je Kaljulaid. Symbole to bardzo potężna rzecz. Regalia o wartości historycznej, znajdujące się w zbrojowni Kremla, mogą stać się symbolem sukcesji estońskiej, spędzając prawie osiemdziesiąt lat w lochach Lefortowa, na co Rosja się raczej jednak nie zgodzi. A z drugiej strony, kiedy te regalia mają wrócić? Dlaczego nie teraz? Jeśli ten cud się wydarzy, co estońska prezydent da Putinowi w odpowiedzi na ten piękny gest? Karta e-rezydencji? Władze rosyjskie doskonale zdają sobie sprawę, że jednomyślność i dobre intencje można bardziej przekonująco wykazać czynami niż słowami.

 

Najważniejszym pytaniem jest motywacja Estonii i Rosji do spotkania na najwyższym poziomie. Estonia próbuje pokazać, że jest otwarta i nie unika komunikacji z Rosją, chociaż z tego powodu stosunki dwustronne najprawdopodobniej się nie zmienią. Spotkanie Kaljulaid i Putina, oczywiście, będzie omawiane przez media na całym świecie i jest to pewnego rodzaju osiągnięcie. Estońscy sojusznicy i partnerzy są zainteresowani wiadomościami Putina (prywatnymi), a nawet językiem migowym. Z drugiej strony Rosja ma szansę wykazać, że Rosja nie ignoruje nawet wśród najbardziej „rusofobicznych” krajów (wśród których oficjalnie Kreml umieścił Estonię), a ich przywódcy mogą swobodnie przyjeżdżać do Rosji.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj