Daugavpils - mały łotewski Krym?

Kategorie: 

Wydarzenia na Krymie inspirują życie Rosjan w Daugavpils, choć ich opinie nie są tak jednoznaczne, jak na Ukrainie, pisze Postimees.

 

 

 

Na stacji kolejowej w Daugavpils stukot kół i hałas nie ustają na chwilę. Przez węzeł przetaczają się cysterny z olejem i pociągi towarowe z Rosji i z Białorusi. Potem, wiezione przez nie towary, trafiają do łotewskich portów. Daugavpils z Petersburgiem łączy linia kolejowa długości 500 kilometrów. Do Mińska jest 400 kilometrów.

 

 

 

Ze względu na swoje geograficzne położenie Daugavpils zawsze była ważnym węzłem kolejowym. W latach 1860 - 1861 roku otwarto trasę kolejową Petersburg - Daugavpils - Warszawa - Ryga – Orel. Miejscowość zaczęła rozwijać się w XIX wieku. Ludzie przybywali do Daugavpils z całego Imperium Rosyjskiego i lokalna społeczność rosyjska powiększała się, szczególnie w czasach ZSRR. Nastąpiło wówczas uprzemysłowienie miejscowości na większą skalę.

 

 

 

W stutysięcznym Daugavpils Łotysze stanowią piątą część. Obok nich w mniejszości żyją Polacy, Ukraińcy, Białorusini i Litwini. Językiem dominującym jest rosyjski.

 

 

 

Nic dziwnego, że w Daugavpils podejmowane są różne inicjatywy, mające na celu ochronę praw mniejszości rosyjskiej. Zyskują one aprobatę Rosjan. W zeszłym roku odbyła się konferencja na temat autonomii Łatgalii (region historyczny w wschodniej części Łotwy). Przewodził jej lokalny lider Władimir Liderman.

 

 

Dwa lata temu na Łotwie odbyło się referendum w sprawie statusu języka rosyjskiego. 85% mieszkańców Daugavpils głosowało za uznaniem języka rosyjskiego. W świetle ostatnich wydarzeń na Krymie, łotewscy politycy ostrzegają, że Daugavpils, to „mały Krym”. Większość mieszkańców tego skrawka ziemi wolałoby żyć w Rosji.

 

 

Nil Uszakow, burmistrz Rygi, przypomniał w jednym z ostatnich wywiadów, jak ważne jest, aby liczyć się z mniejszością rosyjskojęzyczną:

 

 

„Będzie za późno, jak 80% mieszkańców Daugavpils powie, że chce przyłączenia do Rosji. Do takiej sytuacji nie można dopuścić. Teraz jest cicho w Daugavpils. Łotysze nie mają tam żadnych problemów z językiem rosyjskim, a Rosjanie z Łotyszami, ale spekulacje mogą pojawić się w każdej chwili”.

 

 

Wydarzenia na Krymie mają wpływ na mieszkańców Daugavpils. Rosjanie uwierzyli w siebie. Wiedzą, że ojczyzna o nich pamięta. Są przekonani, że Rosja jest i będzie ich bronić. 99% Rosjan w Daugavpils ogląda rosyjskie kanały telewizyjne i oczywiście ma to wpływ na ich stosunek do wydarzeń na Krymie. Zdaniem 43 -letniego konstruktora Michael Griszakowa, jego jedynym źródłem informacji jest moskiewska telewizja i radio:

 

 

 

„Putin był absolutnie w porządku. Rosjanom na Krymie zagrażają faszyści, a Putin nie miał wyboru, aby wysłać wojska do obrony mieszkańców. Przecież USA zawsze chroni swoich obywateli na całym świecie. Dlaczego Rosja nie może więc chronić swoich rodaków?”.

 

 

 

Griszkow deklaruje, że jeśli doszłoby do referendum, będzie głosował za przystąpieniem do Rosji, bo jego zdaniem rząd w Rydze interesuje się tylko zachodnią częścią kraju. Są tam budowane nowe drogi, szkoły, a w Łatgalii nie ma nic. Domy są zniszczone, a teren się wyludnia. Griszakow dodaje, że Rosja to wielki kraj i jest więcej szans na znalezienie tam pracy niż na Łotwie.

 

 

 

Dmitrij Olehnowicz, wykładowca z Uniwersytetu Daugavpils uważa, że ludzie mają różne opinie. Młodzi przyzwyczajeni są do UE i korzystają z dobrodziejstw tj. ruch bezwizowego i otwartego rynku pracy, ale wewnętrznie młody Rosjanin identyfikuje się z Rosją, choć jest to dla niego obcy kraj.

 

 

„Nigdy nie byłem w Rosji, a nawet jeśli ona nie istniałaby, nie czułbym się dziwnie" - mówi Olehnowicz.

 

 

 

Starsze pokolenie, tzn. ludzie w podeszłym wieku, nadal żałują utraconego raju w postaci ZSRR i myślą, że nowoczesna Rosja może dostarczyć im wszystkich korzyści, jakie pamiętają z dawnych czasów.

 

 

 

I nie tyle jest to problem polityczny. Decydują czynniki społeczne. Rosjanom tęskno za bezpłatną opieką zdrowotną, za miejscami pracy, za niższymi rachunkami za media. Dla starszego pokolenia ruch bezwizowy i praca w Wielkiej Brytanii – nic nie znaczy. Starsi nie mają poza tym pieniędzy na podróże. Kolejny ważny czynnik to wielkość Rosji. Łotwa to mały kraj, a Rosja – ogromne imperium. Seniorzy chcą żyć w wielkim kraju.

 

 

Olehnowicz nie wierzy jednak, że w przypadku ewentualnego referendum w Daugavpils ,większość będzie głosować za przystąpieniem do Rosji. Rosjanie z Łatgalii różnią się od Rosjan na Krymie. Jedni i drudzy mają sowiecką przeszłość, ale ci na Krymie wierzą, że ich przodkowie bronili półwyspu z bronią w ręku. Rosjanie z Daugavpils przybyli na Łotwę i nie mają z nią tak silnych związków historycznych.

 

 

Vita Yahimowicz, mieszkaniec Daugavpils uważa, że Rosja działała poprawnie na Ukrainie, ale smuci się, że wydarzenia te miały negatywny wpływ na relacje obywateli, żyjących na Łotwie. Przez wiele lat Łotysze i Rosjanie tolerowali siebie. Teraz Łotysze zaczęli sobie zdawać sprawę z tego, że rosyjscy emeryci nie są w stanie nauczyć się języka łotewskiego. Są na to po prostu za starzy i może być to zagrożenie dla integralności Łotwy w przypadku plebiscytu. Czas zmienił wszystko i ludzie znów zaczęli myśleć w kategoriach czarno - białych.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem
Target Image